Przeciwnicy Marcello Lippiego triumfują. Przed rozpoczęciem mistrzostw świata wielu zarzucało selekcjonerowi Azzurri, że zabrał do RPA piłkarzy za nazwiska i zasługi, a w domu zostawił tych, którzy rzeczywiście mogli coś udowodnić na mundialu. Wyniki pokazały, że te osoby miały rację.
- Cały czas mówiłem, że Włosi nie zajdą daleko na tym mundialu – powiedział prezydent Palermo, Maurizio Zamparini. – Ten, kto zna się na piłce, wiedział, że ta drużyna jest po prostu słaba. Ryzyko było cały czas, na dodatek selekcjonerem była arogancka osoba, która sądziła, że ponownie wygra mundial tylko dlatego, że nazywa się Lippi. Nie jestem więc zaskoczony tym odpadnięciem – dodał.
Prezes różowych uważa, że błędem było pozostawienie w domu Antonio Cassano, Mario Balotelliego, Matti Cassaniego i Federico Balzarettiego. – Kiedy masz utalentowanych zawodników na wyciągnięcie ręki, a ich ignorujesz, udowadniasz, że jesteś arogantem – zauważył.
Jak na razie została rozegrana tylko jedna kolejka mistrzostw świata, ale wszyscy zgodnie przyznają, że mundial do tej pory rozczarowuje. Na boisku wieje nudą, pada mało bramek. Czym jest to spowodowane?
Trudno cieszyć się w pełni tym mundialem. Z jednej strony od oglądania mistrzostw odstrasza irytujący hałas wuzuele, a z drugiej nikła liczba strzelanych goli. 18 bramek w 11 spotkaniach – to dotychczasowy bilans afrykańskiego mundialu, wyjątkowo ubogiego w gole. W pięciu ostatnich finałach mistrzostw świata strzelano ich dużo więcej. Po 11 meczach na turniejach we Włoszech (1990), w USA (1994), Francji (1998) i Niemczech (2006) piłkarze mieli na koncie 27 trafień. Natomiast w Korei Południowej i Japonii w 2002 roku aż 31. Czytaj dalszą część wpisu »
Drużyna Pepsi Juve Caserta, w której występuje rozgrywający reprezentacji Polski Łukasz Koszarek przegrała w Mediolanie z Armani Jeans 74:91 w czwartym meczu półfinału włoskiej ligi koszykarzy. W rywalizacji do trzech zwycięstw jest remis 2-2.
Polak zdobył w ciągu 16 minut 9 pkt, miał 3 asysty i zbiórkę. Decydujący mecz odbędzie się w czwartek na parkiecie zespołu Koszarka.
W finale na zwycięzcę tej pary czeka obrońca trofeum MDP Siena. Koszykarze z Toskanii pokonali w półfinale Medical Cantu 3-0.
Futbol to nie tylko kopanie piłki, ale też potyczki słowne. Najlepiej przekona się o tym Wayne Rooney, którego reprezentacja Anglii w sobotę zmierzy się z USA. Napastnik Manchesteru United prezentował w sezonie 2009/10 wyśmienitą formę, więc Amerykanie już teraz zastanawiają się jak go zatrzymać. – Spróbujemy wkurzyć Rooney’a, ale to nie będzie proste, bo on umie sobie z tym poradzić – powiedział obrońca USA, Jay DeMerit.
Reprezentacje Anglii i USA spotkają się pierwszy raz od 60. lat. W 1950 roku Amerykanie zaskoczyli i pokonali faworyta 1:0 po bramce Joe Gaetjensa. W RPA Wyspiarze znów będą typowani do zwycięstwa, ale muszą nastawić się na ciężką przeprawę. – Większość z nas wielokrotnie mierzyła się z Anglikami, więc wiemy jak z nimi grać – tłumaczył DeMerit, gracz angielskiego drugoligowca – Watford. – Rooney będzie próbował przedostać się za linię obrony. Musimy być szybcy i przechwytywać piłki wrzucane nam za kołnierz – wyjaśniał. Czytaj dalszą część wpisu »
Trzech czołowych piłkarzy Chelsea, w przygotowaniach do Mistrzostw Świata, które lada moment zaczną się w RPA, przez kontuzje zostało wykluczonych z rozgrywek. Nieszczęście Ballacka, Obi Mikela i Essiena, paradoksalnie powoduje uśmiech na twarzy Ancelottiego.
Essien, pomocnik londyńskiej Chelsea groźną kontuzję kolana odniósł podczas jednego z meczów Pucharu Narodów Afryki. Od tamtej pory nie rozegrał żadnego spotkania.
Kolejnym wykluczonym jest Ballack, który podczas finału Pucharu Anglii, został sfaulowany przez Ghanijczyka, Boatenga. Pikanterii sprawie nadaje fakt, że Ghana zagra na mundialu w jednej grupie z Niemcami. Czytaj dalszą część wpisu »
Jeden z dwóch czołowych teamów Formuły 1 – Red Bull Racing chce, aby Renault, które dostarcza silniki do bolidów, poprawiło osiągi tych jednostek napędowych – donosi serwis F1.pl. Jest to warunek, bez spełnienia którego Red Bull nie będzie kontynuował współpracy z francuskim producentem.
Szef Red Bulla Christian Horner zaznaczył, że silniki, które dostarcza Renault są słabsze od najmocniejszej konkurencji o około 20-30 koni mechanicznych: – Póki co, w kwestii nadwozia mamy nad konkurencją przewagę, ale za dwa czy trzy wyścigi możemy ją stracić, a wtedy decydującym czynnikiem stanie się silnik – powiedział Brytyjczyk. Czytaj dalszą część wpisu »
Greckie media ogłosiły już, że Sławomir Peszko doszedł do porozumienia z Panathinaikosem Ateny i w nowym sezonie zagra właśnie w tym klubie. – To są nieprawdziwe informacje – powiedział jednak prawoskrzydłowy Lecha Poznań.
Peszko od zakończenia sezonu ma spory ból głowy – odejść z zespołu mistrza Polski, czy zostać? Z jednej strony kusi go perspektywa występów w Poznaniu na nowym, 40-tysięcznym stadionie, walka z Kolejorzem o Ligę Mistrzów, no i nowy – bardzo wysoki, jak na polskie warunki kontrakt. W klubie zagranicznym miałby jednak możliwości dalszego rozwoju, a przede wszystkim zarobiłby więcej niż w Polsce. – Nic dziwnego, że ruch transferowy wokół Sławka jest spory. Ze względu na niską kwotę odstępnego w kontrakcie zachodni klub niewiele ryzykuje, ściągając go do siebie – przyznaje dyrektor sportowy Lecha Marek Pogorzelczyk.Ta kwota odstępnego, to 500 tysięcy euro. Z pewnością nie przeraża ona większości klubów z silnych lig europejskich. Peszko początkowo rozpatrywał przede wszystkim oferty z Niemiec. Potem zaczęły dochodzić inne kluby – przede wszystkim tureckie i greckie. Czytaj dalszą część wpisu »
Po pięciu latach i pięciu złotych medalach Maciej Dobrowolski odchodzi z PGE Skry Bełchatów. Z Miguelem Falaską będzie rywalizował aktualny mistrz Europy.
To już podobno ostatnia zmiana w zespole mistrza Polski. Choć Dobrowolskiemu kończy się kontrakt, to w klubie długo zastanawiano się, czy go przedłużyć. – Decyzja zapadła dopiero kilka dni temu – twierdzi Jacek Nawrocki. Trener PGE Skry nie chce powiedzieć, dlaczego zdecydował się na zmianę wśród rozgrywających. – O Maćku mogę mówić tylko dobrze. Zawsze byliśmy z niego zadowoleni, bowiem bardzo dobrze spełniał swoją rolę. Przypomnę tylko, że miał wielki udział we wszystkich naszych sukcesach, w tym pięciu mistrzostwach Polski. Czytaj dalszą część wpisu »
W sobotę i niedzielę meczami z Niemcami w Stuttgarcie reprezentacja Polski siatkarzy rozpocznie udział w 21. edycji Ligi Światowej. Potem zespół Daniela Castellaniego zagra na wyjeździe z Argentyną i Kubą.
W kraju Polacy zaprezentują się kolejno we Wrocławiu – z Argentyną, Łodzi – z Kubą i Katowicach – z Niemcami.
Zwycięzcy grup, najlepsza drużyna z drugiego miejsca i organizator zagrają w finałowym turnieju, który rozegrany zostanie od 21 do 25 lipca w argentyńskiej Cordobie. Jeśli gospodarz Final Six zajmie jedno z premiowanych awansem miejsc, do Ameryki Południowej poleci jeszcze jedna drużyna z najlepszym bilansem z drugiego miejsca. Czytaj dalszą część wpisu »
W sobotę i niedzielę w Stuttgarcie meczami z Niemcami zainaugurują polscy siatkarze rywalizację w tegorocznej edycji Ligi Światowej. Później podopieczni Daniela Castellaniego w grupie D zmierzą się też z Argentyną i Kubą.
Najmocniejszym ogniwem niemieckiej ekipy jest bezsprzecznie ich trener Raul Lozano. Argentyński szkoleniowiec doskonale zna polską drużynę, którą w 2006 roku doprowadził do srebrnego medalu mistrzostw świata.
W kadrze powołanej przez Lozano znalazło się dwóch przyjmujących dobrze znanych polskim kibicom – Bjoern Andrea był zawodnikiem AZS-u Olsztyn, a Eugen Bakumovski Mostostalu-Azoty Kędzierzyn-Koźle. Ostatnio zawodnikiem Asseco Resovii Rzeszów został Georg Grozer. Jednym z filarów jest atakujący Jochen Schops. Na rozegraniu zabraknie natomiast kontuzjowanego gracza Olympiakosu Pireus Simona Tischera. Czytaj dalszą część wpisu »