Przeciwnicy Marcello Lippiego triumfują. Przed rozpoczęciem mistrzostw świata wielu zarzucało selekcjonerowi Azzurri, że zabrał do RPA piłkarzy za nazwiska i zasługi, a w domu zostawił tych, którzy rzeczywiście mogli coś udowodnić na mundialu. Wyniki pokazały, że te osoby miały rację.

- Cały czas mówiłem, że Włosi nie zajdą daleko na tym mundialu – powiedział prezydent Palermo, Maurizio Zamparini. – Ten, kto zna się na piłce, wiedział, że ta drużyna jest po prostu słaba. Ryzyko było cały czas, na dodatek selekcjonerem była arogancka osoba, która sądziła, że ponownie wygra mundial tylko dlatego, że nazywa się Lippi. Nie jestem więc zaskoczony tym odpadnięciem – dodał.

Prezes różowych uważa, że błędem było pozostawienie w domu Antonio Cassano, Mario Balotelliego, Matti Cassaniego i Federico Balzarettiego. – Kiedy masz utalentowanych zawodników na wyciągnięcie ręki, a ich ignorujesz, udowadniasz, że jesteś arogantem – zauważył.